Hej Kochani,
Doskonale wiecie, że nastolatką już nie jestem ale ostatnimi czasy dość często miałam wrażenie, że moja skóra dawno o tym zapomniała. Zaczęła produkować całą masę bolących "gulek" i choć wiem, że wpływ na to miały również nasze comiesięczne "kobiece sprawy", nie miałam zamiaru tego tolerować, oj nie!
Zaczęłam nieudolnie- wyciskając pierwszą... Cóż, powiem tyle, że do dziś mam pozostałość po tej walce, więc nie polecam!
Przypomniałam sobie jednak, że dysponuję dwoma produktami na tego typu problemy: Uriage, Hyseac Pasta SOS oraz Norel dr Wilsz- Acne- Żel punktowy antybakteryjny